Skończone.

Udało się. Agent Kot jest gotowy. Naniosłem ostatnie poprawki, i muszę powiedzieć, że... mi się podoba. Zobaczymy jaki będzie odbiór, ale wydaje mi się, że to najlepsza z trzech części książki. Jestem ciekaw też, co powie wydawnictwo. 

Ktoś się mnie zapytał, skąd pomysły. Powiedzmy, że dzielę się tym, co sam chciałem usłyszeć, kiedy byłem dzieckiem. Ergo - jest to rodzaj dziennika. 

Założyłem też kanał YouTube - tylko dla Agenta Kota. Co miesiąc będę umieszczał dodatkowe opowiadanie "na dobranoc" dla dzieci. 

https://www.youtube.com/@AgentKot-l9z 

Zacząłem od agentów, którzy wmieszali się w znane bajki. I tak powstał Agent Kot i Czerwony Kapturek. Widzę, że z każdym opowiadaniem staje się sprawniejszy. (Oprócz przecinków. Kiedyś się nauczę je stawiać). 

Mój ulubiony fragment tego opowiadania: 

...No i nie trzeba dodawać, co odpowiedział wilk. W ten sposób wilki w państwowych lasach polskich pożarły 105 babć, i 99 dziewczynek. Niektóre z nich były na tyle sprytne, że miały w koszyku spray na wilki, bo jeszcze nie dostały na urodziny komórki, i słuchały dokładnie mamy, która ostrzegała je przed nienażartymi leśnymi stworami. Statystyka była jednak na korzyść wilków. 

Dość powiedzieć, że żołądek wilka musiał pomieścić dodatkową osobę! W czwórkę było tak ciasno, że wilk pożałował tak obfitego obiadu. Postanowił zrezygnować z kolacji, i przespać się, aż soki trawienne strawią po kolei pożarte osoby. 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść Wigilijna" - scenariusz

Europa.

Chodzi mi po głowie...