Najszybszy sposób stracenia kg!

Już kiedyś pisałem, że do większości wniosków (nazwijmy je) życiowych dochodzę o kilka lat za późno. 
Jednym z nich jest myślenie o własnej formie fizycznej (i ostatecznie psychicznej).
Jak pewnie większość z nas dawałem się nabrać na hasła, które umieściłem w tytule posta. Może nawet kilka osób kliknęło "w" mój blog, których nie interesuje kultura (o której najczęściej pisze), zaciekawieni. Niestety. Ten post nie pomoże w znalezieniu  rewolucyjnej odpowiedzi jak poradzić sobie z dodatkowymi kilogramami w 30 dni. 

 "Cudowna" formuła JEST na wyciągnięcie ręki, ale, porównując ją do podejścia filozoficznego - raczej wymaga stoickiego podejścia, niż napoleońskiej szarży. 

Moje wnioski są zbliżone do prowadzenia strategii PR'owej w instytucji - zdrowy tryb życia to proces długofalowy, który ostatecznie ma stać się nawykiem, stylem życia. Nie polega na "zrywach" pt. "teraz będę ćwiczył", tylko opiera się na znajdowaniu przyjemności w zdrowym trybie życia, dbając o balans pomiędzy tym co zdrowe i tym co nie - w stosunku powiedzmy 80 do 20 procent. To znaczy, że nie należy się karać niejedzeniem, tylko świadomie rozkładać kaloryczność. Co do zasady to jest proste: zjadłeś 7000 kal jednego dnia (odpowiednik 1 kg tłuszczu - obiektywnie na jeden dzień zdecydowanie za dużo), to musisz ograniczyć kaloryczność w pozostałe dni. Tego nie da się oszukać. 

Najważniejsze, że ZDROWE ma stać się powtarzalną przyjemną normą. Kiedy już przebrnie się przez dwa miesiące jest to proste, naturalne.  Traktowane jak część życia. Nie wymaga zastanowienia. 

Dwukrotnie napisałem "przyjemną", bo to chyba kluczowe - "Drive" skierowany na połączenie w mózgu "zdrowe z przyjemne". 
Kilka tygodni temu skończyłem rewelacyjną książkę "Atomic Habits". Polecam! Na pewno napiszę o niej na tym blogu. (Robiłem precyzyjne notatki). Jednym z motywów przewodnich jest właśnie stworzenie naturalnego środowiska, gdzie DZIAŁANIE (jakiekolwiek jest pożądane) jest przyjemne. Ergo: łatwiej i chętniej się taki stan utrzymuje. 

Początki są najtrudniejsze - nowe wymaga czasu, żeby weszło w system; stworzyły się potrzebne połączenia nerwowe. (noblista Kahneman nazywa to "torowaniem") Potem już leci... 
Na początku, żeby było łatwiej, warto przyswoić sobie zasadę "1% lepiej niż wczoraj". Stosuję to od kilkunastu tygodni do wszystkich aspektów mojego życia zawodowo-rozwojowego (języki, wiedza, sprawność, żywienie). 

Zdjęcie zrobione przez koleżankę przypadkowo - podpisane "ale schudłeś". Faktycznie - w 5 miesiące 8 kg, co ważniejsze tylko przez dwa miesiące myśląc o chudnięciu. Przez pozostały czas utrata kg była efektem "ubocznym" zdrowego trybu życia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść Wigilijna" - scenariusz

"Kanato", Projekt, prof. Komasa.

Noc Poetów 2026