Wiktor Sas i Siła Lokalności.
To było bez wątpienia wydarzenie ważne. Fakt, że przyciągnął (ponownie) widownię inną niż na Noce Operetkowe czy Noc Poetów, nikogo nie powinno dziwić. Okres wakacyjny, dla nas pracowity, zbliża się do końca, i to był idealny moment, żeby dla TEJ publiczności zorganizować wydarzenie o takim charakterze. Radio zrobilo to po mistrzowsku. Inną sprawą jest to, że dla naszego regionu ten rok był obfity jeśli chodzi o "lokalność", która wybija się na ogólnopolską niepodległość. Poza tymi, którzy wystąpili w tym roku (ale byli w poprzednich latach) wystarczy wymienić kilka nazwisk lub/i zespołów: Gosia Szmaglińska, Pierwiastek z Trzech, młody Maksymilian Tachasiuk (tu talent rodzinny - zaryzykowałbym stwierdzenie, ze gdyby Blazej nie trafil do teatru, to moglby zrobic podobny krok jak jego młodszy brat. U nich w rodzinie - tak mysle - jest to kombinacja ogromnej inteligencji, pracowitosci, i wrazliwosci). Gosia ma charakter. Trochę inaczej ją teraz postrzegam na scenie ...