Noc Poetów 2026
Popełniłem jeden znaczący błąd - zaplanowałem Fiestę i Noc Poetów tydzień po tygodniu. Słyszałem, że dla turystów to był najlepszy układ, ale ja przypłaciłem to zdrowiem. Sama noc poetów była ciekawa. Oczywiście jak zwykle włącza mi się samokrytyka. Ale po kolei: Prolog - wyszedł zaskakująco dobrze. Nie ustawiałem tematu. Pomyślałem, że najciekawiej byłoby sprawdzić w jaką stronę ludzi z Projektu ciągnie - szczególnie po kilku latach wspólnej pracy. Efekty niesamowite. Bardzo dużo wrażliwości i czułości. Co ważne i inne niż dotychczas - nie musieli "podporządkowywać" się ustalonemu scenariuszowi. (Ja i tak zawsze pytam jak się odnajdują w "zadanym" temacie, ale tu mieli pełną wolności). Dzięki tej strukturze naszego występu ja też mogłem wypowiedzieć się po kaszubsku. Na początku nie mogłem się skupić, ale jak już "wszedłem" do środka emocji i tekstu, to było całkiem przyzwoicie. (Poza językiem, który mi się fonetycznie wymyka). Piotr Matczuk i Pontek...