Posty

Skuteczne negocjacje...

Obraz
  Jak wyglądałyby bajki napisane przez np. braci Grimm dziś? Ilość brutalizmu w nich jest niespotykana. Dzieci nie mają z nią problemu, bo doskonale rozumieją bajkową fikcję. Podczas moich spotkań z "Agentem Kotem" zachęcam je do wymyślania różnych scenariuszy danej bajki. Są dzieci, które nie potrafią "odkleić się" od ich rzeczywistości, którą nazwałbym tiktoką (nie ma w tym nic złego - ja też w tym wieku nie potrafiłbym), ale zdarzają się fantastyczne, kreatywne, zabawne pomysły. Dzieci nawet nie przypuszczają, że z taką wyobraźnią mogłyby już spokojnie zacząć pisać/rysować/tworzyć.  Ze spotkania na spotkanie poprawiam swoje warsztaty, biorąc pod uwagę dwie sprawy: a) nie marnowanie czasu własnego - skoro już robimy te spotkania, to trzeba dać z siebie tyle, żeby (potencjalne) było to niezapomniane doświadczenie. b) nie marnowanie czasu dzieci - konkretne zadania do zrobienia, z wyraźnym celem. "Promocja" książki spada na drugi plan, ale ciągle stanowi d...

Trochę filozofii...

Obraz
Wspomniałem niedawno, że od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości (albo sobie przypominam) wiedzę historyczną od momentu, kiedy Vis Mayor powiedział "start".  Zacząłem to robić, bo wkurzało mnie, że wiele rzeczy nie pamiętam. (nota bene zrzucam winę na covid -nie wiem czy słusznie, może to po prostu wiek). Cały Bliski Wschód przewędrowałem na kartkach literatury faktu wzdłuż i wszerz. Przyszedł czas na Grecję i Rzym. Tu na pewno zatrzymam się na dłużej, z oczywistej przyczyny - materiału jest, mówiąc delikatnie, sporo.  Korzystam z kilku książek: "Historia rodzinna" Montefiore, starego dobrego Normana Davisa "Europa" (nagroda dla najlepszego maturzysty woj. pomorskiego wreszcie wykorzystana), i moje odkrycie "The complete story of civilization" Willa Duranta (13.000 stron!, na razie przeczytałem 5 procent).  (Dla relaksu czytam obecnie "Akte Atlantis" Cusslera (po niemiecku), wracam do "Rzeźnia nr 5" Vonegutta, czasami jeszcze s...

Czy najsmutniejsza?

Obraz
Zachęcając do słuchania całkowicie darmowych bez reklam opowiadań, przedstawiam trailer jednego z opowiadań.  Chciałbym, żeby komunikował on kilka rzeczy: że opowiadania są zabawne (dzieci podczas spotkań autorskich się śmieją w głos), ale przemycają też poważniejsze treści w nienachalny sposób. No i... "śpiewam" w nich... ;) Dlaczego "Mała S.", czyli Mała Syrenka to najsmutniejsza bajka na świecie? Bo czasami sprawy układają się tak, że nawet pomoc drugiego człowieka (lub kota) w niczym nie może pomóc.  Każdego 3 dnia każdego miesiąca publikuję na youtubie opowiadania. Jestem z nich dość zadowolony. Z każdym napisanym opowiadaniem jestem trochę sprawniejszy.   Całe opowiadanie:  https://www.youtube.com/watch?v=5nenCkZ0-qA&t=341s   Bardzo bym chciał, żeby kanał miał swoich małych odbiorców. Wierzę w tę treść. I polecam subskrybcje.

Mała S. - najsmutniejsza bajka na świecie.

Obraz
To już kolejne opowiadanie. Tym razem Agenci odwiedzają "najsmutniejszą bajkę na świecie", ale żeby to zrobić, muszą zejść pod wodę. Spotkają Małą S. Kto to? Trzeba posłuchać.  Dziś podczas warsztatów bardzo przytomnie jedno dziecko mnie zapytało, czy są reklamy podczas bajki. NIE MA i nie będzie. Mają służyć dzieciom do snu.  https://www.youtube.com/watch?v=5nenCkZ0-qA&t=284s   Serdecznie zapraszam do subskrybowania. Bajki są "wypróbowane" na dzieciach. Na razie podoba się (podobno). 

Będzie się działo w Chojnicach!

Obraz
W programie jest wiele ciekawych propozycji - warsztatowych, "wewnętrznych" wymian (ważnych dla mnie i ostatecznie potrzebnych do moich nowych spektakli), ale z jednego jestem szczególnie zadowolony: 28 marca - retransmisja spektaklu "Hamlet" jednego z najbardziej prestiżowych teatrów na świecie - National Theatre of London. (w tym teatrze gra np. Benedict Cumberbatch).  Była więc dwa lata temu Bitwa Warszawska w Chojnicach, będzie Londyn u nas.  Mam nadzieję, że pomysł chwyci, bo z panią dystrybutorką mi się tak dobrze dogadywało, że warto by mieć ten Londyn częściej. Ale po kolei...  ...jak długą drogę przeszliśmy 25 lat lat od komentarzy "postukaj się w głowę - nikt do teatru w Chojnicach nie będzie chodzić" (obecnie od dawna - pełne sale) do "Retransmisja z National Theatre". Z tego co wiem jest to jedna z pierwszych (jeśli nie pierwsza) taka inicjatywa w jednosalowym kinie w Polsce.  Bilet: TYLKO 20 zł.  28 marca, godz.18.00 

Pierwszy raz w Chojnicach!

Obraz
Przygotowuję program, który kiedyś wprowadziłem do harmonogramu wydarzeń ChCK'u - "marzec miesiącem teatru". Prawda jest taka, że my przez cały rok proponujemy tytuły teatralne, ale trzeci miesiąc jest wyjątkowy, bo pod jego koniec świętujemy Międzynarodowy Dzień Teatru.  Na samym początku był dzień teatru , następnie stał się tygodniem, a już rok później miesiącem. Wymyślałem różne rzeczy (z różnym skutkiem) - do najciekawszych zaliczam Nocną Próbę. Wytrzymaliśmy do 3 nad ranem, pracując nad moim scenariuszem "Alicji w Krainie Czarów" (jeszcze nie w tym kształcie w jakim mam go teraz, z wieloma znakami zapytania, i bez moich pomysłów). Zacznę go uskuteczniać w drugiej połowie roku. Najpierw potrzebny mi spektakl, który będzie można grać częściej w różnej obsadzie, i (bardzo ważne) w ten sposób kontynuować to, co od jakiegoś czasu sprawia nam (a na pewno mi) najwięcej przyjemności - działania charytatywne.  Ten "miesiąc teatru" będzie wyjątkowy z zupeł...

"Skuteczne negocjacje" - Agenci.

Obraz
Na kanale dla dzieci na dobranoc pojawiło się nowe - już trzecie - opowiadanie. Tym razem Agenci muszą uratować Jasia i Małgosię przed pewną śmiercią. Czy się uda?  Oto link:  https://www.youtube.com/watch?v=vx9cGKnYKMw&t=8s Zachęcam moich czytelników do subskrybcji jeśli mają dzieci.  Czytelników, którzy wiem, że pewnie zżymają się kiedy czytają moje posty, bo ja w zasadzie piszę dla siebie jako rodzaj pamiętnika teatralnego. Nie wszystko wyjaśniam. Piszę skrótowo. Myślę, że inaczej pisać (nie umiem) nie mogę, bo też nie chcę się ograniczać. I tak robię "postępy", bo czasami (dzień "po") wracam do posta, i go poprawiam/rozszerzam/wyjaśniam. Każde z tych napisanych przeze mnie opowiadań to rewizyta znanych bajek. "Sprawdzam" je pod kątem XXI wieku. I... czasami jestem zadowolony. Zawsze jest jakiś motyw przewodni - potencjalnie do rozmowy z dziećmi. W tym odcinku jest o różnicy pokoleń.  Czasami słyszę, że piszę zbyt dojrzałym (jak dla dzieci) językiem...