Pierwszy raz - Hamletycznie - próby dogadania się.
Po raz wtóry zapytałem - nie wierząc specjalnie w sukces - dystrybutora retransmisji spektakli o możliwość pokazania jednego ze spektakli. Na pomysł wpadłem w grudniu zauważając, że w repertuarze mają spektakl z Benedickiem Cumberbatchem. Po rozmowie z panią odpowiedzialną za ten projekt miałem zupełnie inne wrażenie niż kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy chciałem pokazać spektakl "ze świata" u nas - dużo lepsze wrażenie - również jeżeli chodzi o finanse. Po raz pierwszy wydało mi się to możliwe. Skończyła się dystrybucja tego spektaklu z p.Benedictem, więc wspólnie szukaliśmy innego tytułu. National Theatre of London obserwuję od dawna. Oni tam niesamowicie grają. Nie ma półśrodków, jest prawdziwa emocja, albo zachowawcza poprawność (w miejscach w fabule, które nie wymagają silniejszej emocji absolutnie usprawiedliwiona - co mi po płaczu aktora/ki, kiedy nie ma pod niego odpowiedniej podbudowy głównie natury dramaturgicznej/fabularnej). Każdemu aktorowi radziłbym się te...