Wiktor Sas i Siła Lokalności.

To było bez wątpienia wydarzenie ważne. Fakt, że przyciągnął (ponownie) widownię inną niż na Noce Operetkowe czy Noc Poetów, nikogo nie powinno dziwić. Okres wakacyjny, dla nas pracowity, zbliża się do końca, i to był idealny moment, żeby dla TEJ publiczności zorganizować wydarzenie o takim charakterze. Radio zrobilo to po mistrzowsku. 

Inną sprawą jest to, że dla naszego regionu ten rok był obfity jeśli chodzi o "lokalność", która wybija się na ogólnopolską niepodległość. 

Poza tymi, którzy wystąpili w tym roku (ale byli w poprzednich latach) wystarczy wymienić kilka nazwisk lub/i zespołów: Gosia Szmaglińska, Pierwiastek z Trzech, młody Maksymilian Tachasiuk (tu talent rodzinny - zaryzykowałbym stwierdzenie, ze gdyby Blazej nie trafil do teatru, to moglby zrobic podobny krok jak jego młodszy brat. U nich w rodzinie - tak mysle - jest to kombinacja ogromnej inteligencji, pracowitosci, i wrazliwosci).  

Gosia ma charakter. Trochę inaczej ją teraz postrzegam na scenie niż kilka lat temu, ale ciągle obok jej wykonań nie da się przejść obojętnie. 

Pierwiastek z Trzech jest (dla mnie) na przeciwnym biegunie: skromny charakterologicznie, ale nastawiony na absolutną jakość; świetne precyzyjne wykonania. Pęd ku rozwojowi. Obecność Janka Łangowskiego na pewno ma pozytywny jakościowy wpływ. On dla mnie jest najlepszym muzykiem, jakiego znam (zdaje sobie jednocześnie sprawę, że "nie siedzę W" tym środowisku, aż tak dogłębnie; i nie umiem ocenić "muzyczności" w kategoriach zawodowych. Ale... cos tam czuje. :) 

Bezwzględnie Wiktor Sas to ogromny talent. Widzialem go po raz pierwszy na zywo podczas Sily Lokalnosci, i zrobil na mnie swietne wrazenie z kilku powodow. Jest odwazny. Ma charakter - tego nie da sie chyba nauczyc. Nie wyczuwam w nim bezczelnosci scenicznej, tylko otwartosc, przyjemnosc, a jednoczesnie Szerokosc wykonan.

Slyszalem (z kulis) jak bardzo jest lojalny wobec swojej instruktorki. Pieknie o niej mowil na scenie. A nie musial. To (jak sie przekonalem (!)) nie jest takie oczywiste. 

Jestem bardzo ciekaw, co sie bedzie z nim dalej dzialo. Nie mialem okazji z nim porozmawiac. Ja chyba mam jakis wewnetrzny problem z ludzmi sukcesu. Jakos sie odruchowo wycofuje. Oniesmielaja mnie. Ale trzymam za niego kciuki. 

Jest jeszcze Karolina Lewinska. Mega utalentowana. Szuka swojej drogi. Zawsze pomocna. Uwielbiam jej wykony. Ona spiewa "naprawde" (to a propos mojego wyobrazenia o prawdzie scenicznej). 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść Wigilijna" - scenariusz

"Kanato", Projekt, prof. Komasa.

Noc Poetów 2026