Trochę filozofii...

Wspomniałem niedawno, że od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości (albo sobie przypominam) wiedzę historyczną od momentu, kiedy Vis Mayor powiedział "start". 

Zacząłem to robić, bo wkurzało mnie, że wiele rzeczy nie pamiętam. (nota bene zrzucam winę na covid -nie wiem czy słusznie, może to po prostu wiek).

Cały Bliski Wschód przewędrowałem na kartkach literatury faktu wzdłuż i wszerz. Przyszedł czas na Grecję i Rzym. Tu na pewno zatrzymam się na dłużej, z oczywistej przyczyny - materiału jest, mówiąc delikatnie, sporo. 

Korzystam z kilku książek: "Historia rodzinna" Montefiore, starego dobrego Normana Davisa "Europa" (nagroda dla najlepszego maturzysty woj. pomorskiego wreszcie wykorzystana), i moje odkrycie "The complete story of civilization" Willa Duranta (13.000 stron!, na razie przeczytałem 5 procent). 

(Dla relaksu czytam obecnie "Akte Atlantis" Cusslera (po niemiecku), wracam do "Rzeźnia nr 5" Vonegutta, czasami jeszcze serię Gwiezdnych Wojen - jak znajdę jakiś tytuł ciekawy, ale to też tylko po niemiecku, żeby nie marnować czasu). 

Filozofię, i sztukę traktuję oddzielnie - mam trzy pozycje, którymi uzupełniam wiedzę. (w tym jedną dla prostych chłopów, do których należę. 

Uporządkowując moją wiedzę filozoficzną:

(tu można przestać czytać, bo to notatka dla mnie)

Pitagoras - filozofia połączona z matematyką - perfekcyjna liczba 10, czyli połączenie cyfr 1,2,3,4 (suma 10). Te cztery cyfry stanowią "świętość" dla pitagorejczyków (3 - początek, środek, koniec - brzmi znajomo?), przełożenie cyfr na muzykę. 

Heraklit - wiadomo "all is flux", ale też LOGOS - wyjaśnienie wszystkiego; walka pomiędzy skrajnościami (life and death). 

Parmenides - iluzja zmiany: nic się nie zmienia. (to do mnie w ogóle nie przemawia); "droga prawdy" w przeciwieństwie do "drogi opinii". Ta sama szkoła: Zenon z Eles - "Achilles i żółw" (znowu: kumam koncept, ale jest mi obcy). 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść Wigilijna" - scenariusz

Chodzi mi po głowie...

Europa.