Plan.
W niedzielę 10 sierpnia gramy "Kleksy". Jest to piknik, gdzie zbierane będą pieniądze dla osób z nowotworami. Z powodów prywatnych bardzo mi zależało, żebyśmy wystąpili, i choć nie będziemy w pełnym składzie (nawet jak nie jesteśmy to wychodzi bardzo dobrze), to ciesze się, że bierzemy w tym udział.
Ktoś mi zadał pytanie co dalej.
Cel: - 11 listopada - premiera - spektakl z okazji 750-lecia miasta. Myślę, że będzie to ciekawe wydarzenie, które zaskoczy mieszkańców przynajmniej jedną rzeczą (tajemnica!). Łączymy też kilka środowisk. Scenariusz mi się podoba - jest historycznie wierny prawdzie (tym samym edukacyjny, choć nie to jest tu najważniejsze).
Pod nieobecność jednego aktora, zredagowałem całość, i chyba wpadłem na jeszcze lepszy pomysł, jak zastosować retrospektywę. Po raz pierwszy pracuję z AI (animacje) - zrobiłem specjalnie w tym celu kurs, żeby sprawniej się tym narzędziem posługiwać. Jednocześnie od początku dość efektywnie pisało mi się prompty - myślę, że to przypadłość reżyserska, że tak jak precyzyjnie opisuje sytuacje sceniczne, żeby uzyskać efekt założony, tak w AI też ze sporą dbałością wpisywałem, czego bym chciał. (choć to narzędzie mnie przeraża swoją efektywnością. Obiecałem sobie, że nigdy nie będę korzystał z niego "kreatywnie").
Potem: - spektakl rapowany - połowę mamy zrobioną. To piosenki znane rodzicom, ale w odsłonie raperskiej, i nie tylko. Celem jest, aby zespół złapał fajny luz, nie odcinał kuponów od tego, co już zrobiliśmy (kleksów), żebyśmy dotknęli formy, której nie znamy (będzie mi to potrzebne w "Alicjawraca do siebie); żeby to było świeże, fun dla aktorów i dla odbiorców. Jak zwykle inwestuję w dzielenie się energią na absolutnym dystansie.
Finał - Alicja wraca do siebie - na podstawie Alicji w Krainie Czarów - o tym spektaklu myślę prawie codziennie. Mam już wszystkie rozwiązania scen. Chciałbym wrócić w tym spektaklu do takiego momentu, kiedy nie przejmowałem się tyle rzeczywistością - ergo wrócić "do siebie". Alicję gra dojrzała osoba, która podczas spotkań ma przestać "rozumować", a zacząć "się bawić" (Trochę taki "Wilk Stepowy Hesse'go tylko w formie lżejszej). To będzie spektakl raczej dla dorosłych, i podczas promocji trzeba zadbać, żeby to jasno przekomunikować. Ale to się okażę. Na razie miałem okazję sprawdzić jak napisany przeze mnie tekst leży w ustach głównej bohaterki. Nie jest źle.

Komentarze
Prześlij komentarz